Strona główna › Blog › Porady
Z Barcelony naprawdę da się pojechać na narty na jeden dzień i wrócić pociągiem tego samego wieczoru. Mieszkam tu od lat i polecam taki wypad, ale pod jednym warunkiem: jedziesz pierwszym porannym pociągiem, a karnet i sprzęt masz ogarnięte z wyprzedzeniem. Poniżej opisuję dojazd linią R3, podaję konkretne ceny i rachunek za cały dzień.
Pociąg z Barcelony do stacji La Molina jedzie około 3 godzin (w zależności od kursu 2 h 45 min–3 h). Do tego dochodzi dojazd pod wyciąg i odbiór sprzętu. W praktyce wyjeżdżasz wcześnie rano, a wracasz po zmroku. Na stoku spędzisz około 4–5 godzin, a w pociągu łącznie prawie 6.
Taki wyjazd ma sens, jeśli:
Odradzam go, jeśli:
Osobom, które nigdy nie stały na nartach, też doradzam ostrożność. Kilka godzin nauki da im podstawy, ale cały dzień podróży to wysoka cena za pierwszą lekcję. Jeśli masz więcej czasu, lepiej przenocować w Puigcerdà lub Alp. Odpada wtedy pośpiech przed ostatnim pociągiem, a rano jesteś na stoku, zanim dojadą pierwsze pociągi z Barcelony.
Linia R3 Rodalies zatrzymuje się w centrum Barcelony między innymi na stacjach Sants, Plaça de Catalunya i Arc de Triomf. Na Plaça de Catalunya pilnuj oznaczeń, bo przy tym samym placu jest też stacja kolejki FGC, która w Pireneje nie jedzie. Szukaj wejścia Renfe. Na tablicy wypatruj kursu do Puigcerdà lub La Tor de Querol. Część pociągów R3 kończy bieg wcześniej, na przykład w Vic albo Ripoll.
Do La Moliny dojeżdżasz bez przesiadki, a stacja nazywa się po prostu La Molina. Leży niżej niż stoki, więc ostatni odcinek pokonujesz autobusem albo taksówką. Do Maselli jedziesz jedną stację dalej, do Urtx-Alp, a stamtąd również autobusem lub taksówką pod wyciąg.
Najprostszy i najtańszy jest bilet łączony Skitren La Molina. Kosztuje 53 € dla dorosłego i 41,50 € dla dziecka (7–11 lat), a w tej cenie masz pociąg w obie strony z dowolnej stacji Rodalies, autobus ze stacji La Molina pod Pista Llarga, karnet dzienny i ubezpieczenie narciarskie. Kupujesz go w kasach lub automatach Rodalies (i online na stronie Renfe). Obowiązuje od połowy grudnia do początku kwietnia. To lepszy wybór niż składanie wszystkiego osobno, zwłaszcza że sam karnet dzienny potrafi kosztować tyle co cały pakiet.
Miejsc w pociągu R3 się nie rezerwuje. Bilet Hola Barcelona nie wystarczy, bo obejmuje tylko strefę 1, a La Molina leży daleko poza nią. Jeśli jedziesz bez Skitrenu, pojedynczy bilet kosztuje kilkanaście euro w jedną stronę. Uwaga: pociągi R3 w stronę Puigcerdà kursują rzadko, mniej więcej co 2–3 godziny, więc przed wyjazdem sprawdź dokładnie godzinę powrotu. Inaczej utkniesz w La Molinie na długo.
Do wyboru masz trzy opcje: karnet tylko na La Molinę, tylko na Masellę albo wspólny Alp 2500, który obejmuje obie stacje. Na miejscu możesz się spotkać ze słowem forfait (po katalońsku forfet). To właśnie skipass.
Kupuj online, najlepiej kilka dni wcześniej. Omijasz kolejkę do kasy, a przy tak krótkim dniu na stoku liczy się każde pół godziny. Z wyprzedzeniem bywa też taniej, zwłaszcza poza weekendami.
Karnet Alp 2500 opłaca się tylko sprawnym narciarzom, którzy naprawdę przejadą na drugą stronę. Przy 4–5 godzinach na stoku i długim dojeździe wielu osobom w zupełności wystarczy jedna stacja. Pamiętaj tylko, że karnet na jedną stację nie działa na wyciągach drugiej, więc zdecyduj przed zakupem.
Barcelona na 5 dni z polskim lektorem w telefonie6 tras spacerowych · mapy i nagrania · PDF i aplikacjaKomplet 6 tras: 299 zł · pojedyncza trasa 89 złZobacz trasy →Stacje mają tańsze karnety dla dzieci i seniorów, a także pakiety łączące sprzęt z lekcją. Jeśli masz dzieci, przed zakupem sprawdź progi wiekowe, bo czasem dzień dla najmłodszych kosztuje śmiesznie mało.
Komplet nart z butami i kijkami albo deska z butami kosztuje zwykle około 25–30 € za dzień, a kask to dodatkowe ok. 5 €. W wielu wypożyczalniach przy stoku zapłacisz mniej, jeśli zarezerwujesz sprzęt online kilka dni wcześniej.
Nie polecam wypożyczania sprzętu w Barcelonie. Musisz wtedy nieść narty przez metro i stać z nimi w porannym pociągu. Wracasz też późnym wieczorem, gdy sklep jest już zamknięty, więc sprzęt oddasz dopiero następnego dnia, a to może oznaczać dopłatę. Przy stoku jest po prostu łatwiej, a cena nie musi być wyższa.
Żeby nie przepłacić:
Gdybym miał doradzić komuś bez samochodu, wskazałbym La Molinę. Pociąg zatrzymuje się na stacji o tej nazwie, więc dojazd jest prostszy i nie tracisz czasu na dodatkową przesiadkę. To najstarsza stacja narciarska w Hiszpanii. Ma 68 tras o łącznej długości 71 km na wszystkich poziomach trudności, a początkujący i rodziny znajdą łagodne, szerokie stoki w jej górnej części. Działają tu też szkółki narciarskie.
Masella (74 km tras) będzie lepsza dla średniozaawansowanych i zaawansowanych, którzy chcą dłuższych zjazdów i tras w sosnowym lesie. Wymaga jednak dodatkowego dojazdu z Urtx-Alp, co zjada czas na stoku. Słynie z największego w Pirenejach terenu do jazdy wieczornej: 13 oświetlonych tras, na których można jeździć mniej więcej do 20:00–20:30. Jeśli wracasz ostatnim pociągiem, i tak z nich nie skorzystasz.
Obie stacje łączą się wysoko w rejonie Tosa d’Alp (ok. 2536 m n.p.m.) i razem tworzą ośrodek Alp 2500, który ma łącznie 145 km tras i 34 wyciągi. Łącznikiem jest m.in. kolejka gondolowa Cadí-Moixeró. Przy silnym wietrze górne wyciągi potrafią stanąć, a wtedy zostajesz po tej stronie, po której jesteś.
Lekcję w szkółce najlepiej zarezerwować wcześniej. Lekcja indywidualna to wydatek rzędu kilkudziesięciu euro za godzinę, więc jeśli jedziesz pierwszy raz, przemyśl, czy nie lepiej odpuścić sobie instruktora i po prostu pojeździć na łagodnym stoku.
Sezon trwa zwykle od połowy grudnia do początku kwietnia, a najpewniejszy okres to styczeń–marzec. Jeśli możesz, jedź w dzień powszedni, bo wtedy na wyciągach nie ma kolejek. Unikaj weekendów, długiego weekendu grudniowego i okresu od Bożego Narodzenia do 6 stycznia.
Warunki sprawdź wieczorem przed wyjazdem, zanim kupisz bilet na pociąg. Na stronach lamolina.cat i masella.com znajdziesz raport śniegowy, liczbę otwartych tras i kamery. Prognozę porównaj na Meteocat, a warunki w innych ośrodkach na Infonieve. W słabszą zimę część tras pozostaje zamknięta, a stacje opierają się na sztucznym śnieżeniu. Liczba kilometrów otwartych tras powie ci więcej niż ładne zdjęcie.
Ubiór dobierasz do Pirenejów, nie do Barcelony. W mieście możesz mieć kilkanaście stopni na plusie, a na górze mróz i wiatr. Spakuj:
W Barcelonie działa Decathlon, więc jeśli nie masz spodni narciarskich, kupisz tam podstawowy zestaw bez przepłacania.
Jedzenie: posiłek w barze na stoku to zwykle 15–25 €. Taniej wyjdzie, jeśli zabierzesz z Barcelony bocadillo i wodę. Śniadanie też przygotuj zawczasu, bo o tak wczesnej porze nie na każdej stacji znajdziesz otwarty bar.
Poniżej dwa warianty dla osoby dorosłej bez własnego sprzętu. Pierwszy to bilet łączony Skitren, drugi — składanie wszystkiego osobno. Kwoty są orientacyjne i zależą od daty.
| Wydatek | Wersja oszczędna (Skitren) | Wersja à la carte |
|---|---|---|
| Pociąg + skipass + autobus | 53 € (Skitren, z ubezpieczeniem) | 25 € pociąg + 38 € skipass |
| Wypożyczenie nart/deski + kask | 30 € | 30 € |
| Jedzenie | 10 € (z Barcelony) | 25 € (bar na stoku) |
| Razem | ok. 93 € | ok. 118 € |
Do tego w obu wariantach doliczasz ewentualną taksówkę ze stacji pod wyciąg, jeśli nie jedziesz autobusem objętym biletem. Lekcja w szkółce to osobny wydatek.
Najwięcej zaoszczędzisz dzięki trzem rzeczom: kup Skitren zamiast składać wszystko osobno, wybierz dzień powszedni i zabierz jedzenie z Barcelony. Sam dobrałbym do tego La Molinę, bo przy jednym dniu na nartach najkrótszy dojazd pod wyciąg daje najwięcej czasu na stoku.
Chcesz zwiedzić Barcelonę we własnym tempie?
E-przewodniki po polsku: trasa krok po kroku z mapą w telefonie i polskim lektorem przy każdym przystanku, działają bez internetu. Sześć tras, od 89 zł.
Sprawdzone porady, mniej znane miejsca i praktyczne triki na wyjazd do Barcelony — prosto na Twój e-mail. Bez spamu, wypisujesz się jednym kliknięciem.