piątek, 3 lutego, 2023
Banner

Banksy czy bak$y

Napisał Piotr
15 min aby przeczytać

Rok 2020  przyniósł wszystkim wiele zmian oraz powodów do refleksji Nie inaczej było z nami. Zamknięci przez ponad miesiące w czterech ścianach, mocno odczuliśmy skutki pandemii. Każdy dzień wyglądał dokładnie tak samo, jak wszystkie pozostałe: pobudka, śniadanie, praca, obiad, film, kolacja, sen.  A wszystko po to, aby następnego dnia znów zacząć od pobudki, śniadania, potem praca, obiad … Wspomnienia pozostaną z nami do końca życia. Jednocześnie czas ten zmusił chyba wszystkich do przemyśleń i przewartościowania swojego życia. Nie inaczej wyglądało to u nas – posłuchajcie tej opowieści bowiem Banksy czy Bak$y to moje opowiadanie Autorskie!.

Po prostu nie mogła w to uwierzyć!

To jest wręcz niesamowite! To kto to ściągnął do Barcelony? Pytała wyraźnie podniesionym głosem. Była bardzo poruszona tym, co przed chwilą zobaczyła.

Nie wiem, sprawdzimy to w domu, ale doskonale rozumiem, co czujesz – powiedziałem do niej, kierując się w stronę stacji metra.

Marzec 2020

Kolejny marcowy poranek zaczął się dokładnie tak, jak zaczynał się każdy kolejny dzień od ponad miesiąca. Zamknięci w czterech ścianach naszego mieszkania, zastanawialiśmy się, kiedy wreszcie będziemy mogli gdzieś wyjść, i kiedy ten koszmar się skończy. Od ponad miesiąca byliśmy uwięzieni; zamknięci bez możliwości wyjścia gdziekolwiek indziej niż do sklepu, a i ten mógł być tylko najbliższy. Za drzwiami szalał wirus, który zbierał śmiertelne żniwo i którego wystraszyli się wszyscy. W marcu 2020 roku świat się zatrzymał.

Jakie plany na dzisiaj? – spytałem, patrząc tępo w ścianę i popijając gorącą, przygotowaną przed chwilą, kawę. Tak, kawa była tym, na co czekałem cały poranekmlekiem, przygotowywana w prawdziwym pietyzmem; dokładnie odważana i zalewana ciepłą…

Obiad trzeba zrobić – powiedziała.

Wyrwało mnie to z moich rozmyślań o kawie.

No tak, obiad. A potem poszukam jakiegoś filmu na wieczór – powiedziałem, kierując się w stronę biurka.

Tak wyglądał każdy nasz dzień ― i co gorsza ― tak miał również wyglądać każdy kolejny. Wieczorami tylko zadawaliśmy sobie pytanie: czy i kiedy ten koszmar się skończy?

Któregoś wieczoru, kiedy już mieliśmy kłaść się spać, stwierdziła:

Wiesz, dochodzę do wniosku, że wszystkie te zakupy, ciuchy, torebki, buty… Po cholerę to wszystko?! Człowiek tylko pracuje całymi dniami, żeby zarobić na ciuchy, w których i tak nigdzie nie może iść. Bez sensu to wszystko. Jak się tylko to wszystko skończy, to coś z tym muszę zrobić.

Łażenie po sklepach za jakąś bluzką czy sukienką. Po co? Te, co mam, są naprawdę spoko i naprawdę w zupełności mi wystarczają, ba nawet ciężko będzie je wynosić”. Butów też mam tyle, że … no powiedzmy, że wystarczająco dużo, a z pięcioma torebkami naraz nie wyjdę przecież na miasto. Muszę to zmienić i plan jest taki, że chciałabym kupować mniej, zdecydowanie mniej! Poza tym, jak widać, i tak do niczego nie jest to człowiekowi potrzebne – mówiła z pełną determinacją w głosie, poprawiając swoją poduszkę.

Zacna myśl – powiedziałem, choć w głębi duszy ― pomimo iż mówiła BARDZO, BARDZO serio ― wiedziałem, że realizacja tego pomysłu będzie BARDZO trudna. W

Czerwiec 2020

Czerwiec 2020 roku był wyjątkowo ciepłym miesiącem. Temperatura dochodziła nawet do 30 stopni, co wskazywało, że lato w tym roku będzie naprawdę upalne. wszystkim jako miesiąc, w którym zaczęto znosić część restrykcji, a świat pomalutku zaczął wracać do normy. Pozwolono nam wychodzić z domów, zaczynały działać kolejne sklepy. Do życia wracały kawiarnie i restauracje, choć otwarte były jedynie w porze lunchu i to tylko te, które dysponowały ogródkiem. Co więcej, na początku oferowały wyłącznie możliwość zamówienia jedzenia na wynos. My również zaczynaliśmy pomału wracać do życia!

W końcu!– wykrzyknęła, kiedy w telewizji Pedro Sanchez, premier Hiszpanii, oznajmił, że można wyjść z domu. Wprawdzie można było korzystać z tego przywileju tylko w określonych godzinach i nie wolno było opuszczać mieszkania na dłużej niż 60 minut, a ponadto nie można było oddalać się od miejsca zamieszkania na dystans większy niż 1 km, ale to już było coś! Czekaliśmy na to od ponad czterech miesięcy!

Tak, zaczynamy wracać do normalności – powiedziałem, spoglądając na telewizor i popijając kolejny łyk kawy.

Co zrobimy w pierwszej kolejności? Gdzie pójdziemy? Ciekawe, co się otworzy? Jakie sklepy będą działać? – pytała wyraźnie podekscytowana z błyskiem w oku.Czuć było, że czas zamknięcia przemijał.

Musimy zwiedzić okolicę! – rzuciłem, wychodząc do kuchni.

Sierpień 2020

Kupiłam ci bluzkę, a sobie spodnie – powiedziała, wyjmując zakupy z torby.

Aha – odpowiedziałem lekko zdziwiony i rozbawiony zarazem. – A jak tam postanowienie, żeby nie kupować więcej?

Cały czas w mocy! – stwierdziła wyraźnie dumna. – Kupiłam tylko jedną bluzkę i tylko jedne spodnie, i to na promocji! A pozostałe cztery bluzki zostawiłam w sklepie!

No fakt, jest to pewien wyczyn – wyraźnie rozbawiony, wziąłem kolejny łyk kawy.

Grudzień  – pewien dzień, który zmienił wszystko

Ja w tym roku chciałabym na Święta coś bardziej symbolicznego, jakaś drobnostkę. A ty, co chcesz na prezent? – spytała, stojąc w kuchni i przygotowując kolację.

Hmm, nie wiem, nie zastanawiałem się nad tym – wpatrzony w ekran komputera rzuciłem w przestrzeń. – Pomyślę i dam ci znać – powiedziałem, kończąc realizowanie zamówienia. Właśnie kupiłem bilety!

W 2020 roku w Barcelonie zorganizowano wystawę prac Banksy’ego − największego naszych czasów. Można będzie zobaczyć ponad 100 jego prac! A ja właśnie kupiłem na tę wystawę bilety!

Banksy w Barcelonie!

Kochanie, wychodzimy, bo inaczej nie zdążymy na czas – powiedziałem do niej, stojąc w progu mieszkania.

Tak, tak już idę! Jeszcze tylko bilet na metro i … już – powiedziała, zarzucając na siebie szal.

Tak zimno w Hiszpanii nie było od ponad czterdziestu lat! Straszny ziąb, a to był właśnie ten dzień, kiedy mieliśmy zobaczyć prace największego ulicznego artysty obecnych czasów.

Mamy 20 minut, aby dojechać na Carrer Trafalgar – rzuciłem.

Trochę mało czasu, szybko – odpowiedziała.

Metro puste. Dosłownie kilka osób, które korzystało obecnie z tego środka transportu, rozsiadło się wygodnie na ławkach i pochłonięte swoimi sprawami przemierzało wraz z nami podziemne tunele barcelońskiego metra. Wszyscy w maskach, wszyscy zachowujący dystans społeczny.

Metro, chociaż jest punktualne – pomyślałem. ― Czasy, kiedy był problem, aby wejść do metra, a kradzieże kieszonkowe zdarzały się niemal na każdej stacji, dawno minęły. Obecnie Barcelona nawet w niewielkim stopniu nie przypominała tego miasta, które wszyscy pamiętamy z poprzednich lat; zatłoczonego, z niesamowitą liczbą turystów, którzy wypełniali wszystkie zakamarki stolicy Katalonii. Po 10 minutach byliśmy na miejscu.

Banksy, najważniejszy obecnie artysta uliczny na świecie, podniósł swoje idee ― tak nam bliskie po 2020 roku ― do rangi sztuki. Dla niego konsumpcjonizm, wyzysk i wojna to najgorsze nieszczęścia, które dotykają naszą cywilizację! A co gorsza, sami zafundowaliśmy sobie ten los!

Jego prace poruszają ważne tematy związane ze środowiskiem, wojną, obroną słabszych. Często przedstawia szczury oraz symbole, która od razu rzucają się w oczy.

Dlaczego szczury? – spytałem.

Bo my ludzie zepchnęliśmy je do kanałów, a mimo to ciągle się ich boimy. Swoją drogą, te małe gryzonie już kilka razy wywróciły życie świata do góry nogami. Chyba najbardziej w XIII w., kiedy roznosiły dżumę – wyjaśniła mi, czytając kolejne opisy prac znajdujących się w sali.

Wystawę podzielono według okresów w twórczości artysty oraz miejsc, w których powstawały jego dzieła. Co za tym idzie, przywołano także wydarzenia, które miały wówczas miejsce na świecie, a które inspirowały twórcę. Można tutaj zobaczyć najbardziej znane prace Banksy’ego: dziewczynkę z balonikiem, całujących się policjantów, czy dziecko jedzące śnieg, który w rzeczywistości okazuje się resztkami spalonych śmieci.

Artysta pochodzi z Wielkiej Brytanii, i to właśnie tam pojawiło się najwięcej jego prac. Często nie nagłaśnia on, że stworzył kolejne dzieło, a do odkrytych obrazów przyznaje się po dłuższym czasie. Jest również całkowicie anonimowy, pomimo tego, że jego prace znane są milionom.

Okres, w którym Banksy tworzył w Paryżu to czas, kiedy miał miejsce zamach w stolicy Francji. To tragiczne wydarzenie zostało przez niego uwiecznione na jednej z jego prac. Można również zobaczyć jego prace z Nowego Jorku, ale tym, co wywołało u nas prawdziwy ,,opad szczęki” były prace ze Strefy Gazy!

W jednej z części wystawy odwzorowano ścianę hotelu, na której, pozostawił malowidło, przedstawiające dwóch żołnierzy walczących na poduszki.

Boże, to jest genialne! – wręcz wykrzyknęła. – Jak on to wszystko potrafi dostrzec i pokazać w swoich dziełach! – dodała pod nosem, wyraźnie podekscytowana.

Fakt, niezłe te prace, a widziałaś to przedstawienie Jezusa? – spytałem.

Nieee – odrzekła zaciekawiona.

Tam jest, zobacz sobie – wskazałem na koniec sali, w której znajdował się obraz.

Podeszła, spojrzała i pozostała przed nim jeszcze dobrych 15 minut. Wydaje mi się nawet, że uroniła malutką łzę, choć może to tylko Choć może tylko tak mi się wydawało. Stała tam wpatrzona w ten obraz, jakby świat dookoła niej przestał istnieć, a jednocześnie jakby to malowidło zaczęło do niej nagle wołać, że jej założenia i cele są słuszne, a wszelkie wyrzeczenia możliwe do realizacji.

Odnalazła tam, w tym niewielkim obrazie, kogoś, kto ją rozumiał, i kto wskazywał drogę; tę samą, którą ona chciała podążać. Kogoś, kto wzniosłe hasło ,,konsumpcjonizm’’, brzmiące dla wielu jak synonim zwykłych zakupów, potrafił przedstawić w takiej postaci – w postaci prawdziwej sztuki!

Stała tak w milczeniu.

Choć, musimy pomału się zbierać – przerwałem jej kontemplowanie obrazu.

No tak, chodźmy – powiedziała i powolnym krokiem, w pewnej zadumie, ale i z ogromnym  przekonaniem o słuszności swojej drogi, zaczęła kierować się do wyjścia.

Czuła, że ta wystawa była jedną z ważniejszych, jakie odwiedziła w ostatnich latach. Coś się w niej zmieniało i Przekonywało ją o słuszności podjętych decyzji Teraz wiedziała, że musi tylko mocniej i bardziej. Wiedziała już, że są też inni, którzy tak jak ona dostrzegają ten problem, a ten genialny artysta jest ich latarnikiem, wskazującym drogę do lepszego, mniej konsumpcyjnego życia! Była zachwycona!

Na końcu wystawy, przed samym wyjściem : Natknęliśmy się na sklepik, w którym można było kupić prace Banksy’ego

Plakaty, katalogi, kubki, książki – to wszystko tam stało i czekało na nas, a właściwie na zawartość naszego portfela.

Stanęliśmy jak wryci, chwyciłem do ręki katalog i sprawdziłem cenę – 30 €, plakat – 8 €, kubek –12 €. Zaraz, o co tu chodzi?!

Nagle cały mit wielkiego, ulicznego artysty, który swoimi pracami zwraca uwagę na problemy dzisiejszego świata; osoby, która jest największym antysystemowcem, runęła niczym domek z kart!

Na końcu wystawy opowiadającej między innymi o tym, jak zły jest konsumpcjonizm, ktoś ustawił sklep i postanowił zarobić na osobach ją odwiedzających! – to był dla nas SZOK!

Wyszliśmy szybko, kierując się w stronę metra.

Po prostu nie mogła w to uwierzyć!

To jest wręcz niesamowite! To kto to w takim razie organizuje? Kto tę wystawę ściągnął do Barcelony? Pytała wyraźnie podniesionym głosem. Była bardzo poruszona tym, co przed chwilą zobaczyła.

Nie wiem, sprawdzimy to w domu, ale doskonale rozumiem, co czujesz. – powiedziałem do niej, kierując się w stronę stacji metra.

Tak oto wystawa Banksy’ego, największego ulicznego artysty i antysystemowca, pozostawiła w nas bardzo mieszane uczucia.

A co Ty sądzisz o dzisiejszym świecie i o pracach Banksy’ego?

Przewodnik po Barcelonie

Jeśli z kolei wy wybieracie się do Barcelony, to koniecznie sprawdźcie nasz przewodnik po Barcelonie (w wersji cyfrowej!) Specjalnie przygotowane trasy poprowadzą was po ulicach, odkrywając przed wami tajemnice i sekrety miasta Gaudiego!

trasa nr 1 mala

Przewodnik, możesz dostać tutaj — klik

Planując wyjazd do Barcelony, posłuchaj mojego podcastu lub jeśli zastanawiasz się co robić na miejscu, sprawdź mój kanał na YouTube!

Przed przyjazdem Na miejscu
PodcastYoutube

Może Ci się spodobać

Zostaw komentarz