12 rzeczy które musisz zrobić w Hiszpanii

12 rzeczy które musisz zrobić w Hiszpanii

Wybierasz się na urlop do Hiszpanii; najlepiej do Katalonii, a najlepiej jej stolicy, czyli Barcelony? Przedstawiamy listę 12 rzeczy, które musisz zrobić kiedy się tam zjawisz!

 

1. Przeczytaj hiszpańską książkę (o Hiszpanii lub hiszpańskiego autora)

Przed przyjazdem, bardzo dobrym pomysłem będzie zaznajomienie się z Hiszpanią/Katalonią poprzez sztukę tutejszych pisarzy. Zobaczenie tego zakątka świata oczami tych, którzy tu mieszkają i tu tworzą! Takie poznanie kultury, pozwoli Ci w przyjemny sposób poznać nieco odmienną kulturę, tradycję i wytłumaczyć pewne zawiłości historii tego kraju. Dlaczego Katalończycy chcą odłączyć się od Hiszpanii, dlaczego Don Kichot walczył z wiatrakami i jak wyglądał mroczny czas XX wieku w tym kraju. Tego wszystkiego możesz dowiedzieć się z licznych książek na temat tego kraju. Które zatem wybrać?

Najlepszym pomysłem będzie przeczytanie jednej z poniższych pozycji – proponujemy zabrać się za lekturę:

Don Kichot z la Manchy – jest to dość stara powieść, bo wydana w 1615 roku, opisująca losy pewnego szlachcica, który wpadł w obłęd pod wpływem romansów rycerskich; od tego momentu wyrusza w świat, by jako błędny rycerz, pomagać ludziom i bronić najsłabszych. Jego liczne przygody, w bardzo fajny sposób, obrazują ówczesną Hiszpanię, a “walki z wiatrakami” weszły na stałe do języka potocznego. Warto przeczytać tę książkę, aby poznać  pewien rys historyczny. Niestety, książka nie była dość długo wznawiana w Polsce, w efekcie, możecie kupić ją właściwie tylko z drugiego obiegu, na portalach aukcyjnych – możecie kupić tutaj

Katedra w Barcelonie – jest to chyba jedna z najpopularniejszych powieści ostatnich lat. Niech świadczy o tym fakt, ponad 6 milionów sprzedanych egzemplarzy; w efekcie czego, książka utrzymywała się przez 13 miesięcy na listach bestsellerów! To powieść o XIV wiecznej Barcelonie i czasach kiedy powstaje jeden z ważniejszych dzisiejszych zabytków, słynna katedra ludzi ubogich, czyli kościół Santa Maria del Mar. Wraz z bohaterem książki, Arnau, będziemy brać udział w jej budowie, a także weźmiemy udział w wojnie, przeżyjemy dżumę czy będziemy uczyć się bankierstwa. Wszystko to na 700 stronach, które znikają nie wiadomo kiedy. Ta książka da wam obraz dawnej Katalonii oraz pewine tło historyczne, do zrozumienia podstaw dzisiejszego konfliktu niepodległościowego. Na koniec pewna ciekawostka dla tych, którzy wolą oglądać, niż czytać – otóż na podstawie tej książki, został nakręcony serial o tym samym tytule!  Książkę możecie kupić w którejś z tych księgarni – Zobacz tutaj

Cień wiatru – ostatnią sugerowaną pozycją, którą warto przeczytać, jest “Cień wiatru” Luisa Zafona. Ten barceloński pisarz pokazał miasto w genialny wręcz sposób, a my podróżując po zakamarkach Barcelony wraz z Danielem Sempere, w poszukiwaniu ostatnich książek Juliana Caraxem, wchodzimy w mroczną intrygę ukazującą nam Barcelonę z początku ubiegłego wieku. Zdecydowanie warto sięgnąć po tę przełożoną na ponad 30 języków pozycję! Możecie ją kupić w którejś z tych księgarni – Zobacz tutaj

2. Wieczorne “paseo” po ulicach miasta!

Skoro jesteś już w Hiszpanii, warto zobaczyć, jak żyją tutejsi mieszkańcy i jak toczy się życie na ulicach miasta! W tym celu, aby dokładnie zagłębić się w temat, będziemy potrzebować 2 rzeczy ?

  • Pipas
  • Adresu najbliższego parku lub ulicy spacerowej!

Te 2 rzeczy pozwolą wam złapać oddech i poznać, w jaki sposób rdzenni mieszkańcy spędzają czas oraz poznać prawdziwą i żywą tkankę miasta! Na początek zrób sobie spacer ulicami i nie oglądaj zabytków (na to będzie jeszcze czas). Przyglądaj się za to ludziom! Zobacz, w jaki sposób funkcjonują, jak przemieszczają się po ulicach, jak działają sklepy i co oferują. A w jednym ze sklepów kup paczkę pipas!

Co to jest pipas ?

Pipas to … nasiona słonecznika, uwielbiane przez Hiszpanów, którzy zajadają się nimi, podczas wieczornych posiadówek, spotkań czy nawet na meczach! Jak się to je ? Bardzo prosto – wystarczy ustawić nasiono pionowo, a następnie ugryźć je tak, aż wyda dzwięk charakterystycznego trzasku; wówczas rozdzielamy łupiny i wyjadamy ziarno, a reszki … cóż… rzucamy na ziemię! ? dokładnie tak! Nikt nie będzie mieć nam tego za złe.

Mając swoją paczkę pipas swój dalszy spacer skieruj w stronę głównych deptaków lub parku. Tutaj znajdź wolną ławkę, usiądź na minimum 20 minut i jedząc swoje pipas, podziwiaj żyjącą tkankę miasta!

3. Zwiedź okolicę, w której się zatrzymałeś tak dobrze, jak się da

Zameldowałeś się w hotelu i jesteś gotowy na zwiedzanie?! To weź swoją mapę i przygotowaną listę atrakcji oraz spakowany plecak i … odłóż je w kąt! BĘDZIE NA TO CZAS! Teraz idź, zobaczyć co oferuje najbliższa okolica: zobacz jakie sklepy są w pobliżu, jakie kawiarnie i bary, czy są jakieś niesamowite nietypowe sklepy. Hiszpania ma zupełnie inny sposób prowadzenia biznesu niż Polska; tutaj galerie handlowe są tylko uzupełnieniem biznesu, a główny handel odbywa się w małych lokalnych sklepach, które w swojej ofercie potrafią mieć naprawdę niesamowite rzeczy!

Zobacz te wszystkie bary, sklepy, bazary, rzeźnie, mleczarnie i całą tę niesamowitą infrastrukturę, która tak często jest pomijana przez przyjezdnych. (Ja nigdy wcześniej nie widziałem sklepu, który w swojej ofercie miałby tylko apaszki czy tylko świece, a tutaj jest to możliwe!) Może odkryjesz niesamowity budynek, jakiś super sklep, pomnik, o którym nikt nie wspomina w przewodnikach; a może kościół znany tylko lokalnym mieszkańcom! Bądź prawdziwym odkrywcą miasta!  Poświęć na taki spacer minimum 2 godziny (to i tak niewiele w stosunku do reszty twoich planów). Kiedy już poznasz okolicę, możesz wrócić po swój plecak i listę tych bardziej znanych miejsc 😉

4. Odwiedź coś za miastem

W tym miejscu skupmy się na Katalonii i samej Barcelonie. Na tym przykładzie wyjaśnię, co musisz zrobić. W momencie kiedy przylatujesz do tego wspaniałego miasta, otoczony jesteś z każdej strony hiszpańską, a właściwie katalońską tradycją; kuchnią i magią, tyle że ta magia wymieszana jest w ogromnym tłumem turystów, którzy tu przybywają. Aby dokładnie zobaczyć i poznać ten niesamowity hiszpański czy Kataloński luz i sposób życia, musisz udać się poza stolicę regionu! Najlepszym pomysłem, także aby dodatkowo zobaczyć jeden z zabytków Gaudiego, jest Colonia Guell. To mikroskopijne miasto pod Barceloną, urzeka swoim spokojem i hiszpańskim stylem życia. Sceny, kiedy sąsiedzi wystawiają na ulice stoły, przy których wspólnie biesiadują i rozmawiają, są tutaj codziennością, choć nam wydawać mogą się wręcz nie do uwierzenia. Miasto jest mikroskopijne, mieszka w nim niecałe 800 osób i to tutaj możesz zobaczyć namiastkę prawdziwej Katalonii; niekoniecznie tej nastawionej na turystów 😉

Innym kierunkiem gdzie możesz się udać, jest Montgat (kocia góra), z którego spacer do Barcelony wzdłuż plaży, to jedno z fajniejszych przeżyć, jakie można stąd zabrać; spacer jest naprawdę długi, ponieważ Montgat oddalone jest od granic Barcelony o …16 km. Jak dojechać do tych miejscowości? Bardzo prosto – wystarczy skorzystać z pociągu, który was tam zawiezie! (zobacz jak dojechać) Oba opisane miejsca są w pierwszej strefie, dlatego spokojnie możecie tam pojechać na bilecie T-Casual (następcy słynnego biletu T10)

5. Idź z nami na wycieczkę

Skoro zwiedzasz Barcelonę i poznałeś już zarówno najbliższą okolicę, jak i bardziej odległe tereny, to teraz warto skupić się na historii i legendach miasta. Nie jest łatwo poznać każdy kamień i każdą historię, która się tutaj wydarzyła, tym bardziej nie jest łatwo, jeśli posiada się taką wiedzę, jak przekazać  ją w taki sposób, by zainteresować nią np. dzieci! Nam się to udaje!

To miasto ma w sobie magię, a my ją codziennie przekazujemy i pokazujemy kolejnym turystom, odwiedzającym Barcelonę, zmieniając ich w prawdziwych odkrywców miasta! Pokazujemy nie to, co każdy może zobaczyć sam czy przeczytać w książce za parę złotych. Naszym celem jest odkrywanie Barcelony, pokazywanie jej taką, jaka jest i jaka była. Pokazujemy wam zarówno burzliwą historię tego miasta, jak i świadectwa wielkiego rozwoju. Wskazujemy, jak przeobrażało się ono na przestrzeni wieków i co miało gigantyczny, choć obecnie często ukryty, wpływ na te przemiany! A że spędzamy na badaniu miasta całe dnie, to znamy je tak dobrze, że możemy je wam pokazać!

Zapraszamy!

Zwiedzanie Barcelony w Polskim Przewodnikiem

6. Zjedz “menu del dia” w starym barze

Czas na punkt numer 6, ale najpierw wyjaśnijmy, co to jest menu del dia?

Co to jest menu del dia?

W Hiszpanii obiad to święty czas! Każdy Hiszpan pomiędzy godziną 13 a 15 je obiad – co do tego możecie mieć absolutną pewność. Wówczas to trwa również sjesta; coś, co jest znane tylko w krajach południowych, czyli 2-godzinna przerwa w działaniu … właściwie wszystkiego, oprócz restauracji czy barów. Podczas sjesty handel zamiera, a lokale gastronomiczne wypełniają się po brzegi głodnymi, którzy chcą zjeść obiad ?. Lokale gastronomiczne, aby zachęcić do zjedzenia właśnie u nich, stosują wówczas specjalne ceny dla zestawu “menu del dia”.

Menu del dia to po prostu zestaw obiadowy, składający się z przystawki (sałatka, zupa, mniejsze danie), dania głównego (2 danie obiadowe), deseru (flan, jogurt, lody lub kawa) i napojów (szklanka piwa, kieliszek wina, woda, soki, czy napoje gazowane). Cena takiego obiadu, w zależności od miejsca, wynosi ok. 10-12€ – ale jest to też genialny czas, aby sprawdzić, jak smakuje obiad w … restauracji z gwiazdkami Michelina! (tutaj sprawdź jak to zrobić)

Skoro już wiemy, co to menu del dia, czas na wybór baru 🙂

Jak wybrać stary bar?

Ten hiszpański styl życia i jedzenia w barach, obecny jest tutaj niemal od zawsze, w efekcie czego niektóre lokale, które się tutaj znajdują, mogą wręcz krzyczeć o swojej historii, sięgającej dziesiątek, a nawet w przypadku kilku, setek lat. Nie musisz wybierać najstarszego baru w Hiszpanii czy Katalonii (najstarszy Bar w Katalonii), ani takiego, który ma 100 czy więcej lat; wystarczy, że wybierzesz taki, który ma 30 ?  Jak rozpoznać taki bar ? Bardzo prosto – zazwyczaj wyglądem nie odbiega on od tego, jak został urządzony w dniu otwarcia. Im bar wygląda gorzej, tym ma lepsze jedzenie; zwykle ta zasada sprawdza się tutaj idealnie! Powinieneś natomiast jak ognia, unikać wszelkich barów czy lokali znajdujących się wzdłuż typowych deptaków turystycznych, ze szczególnym uwzględnieniem tego, co się dzieje na la Rambla! O lokalach typu McDonalds, czy Burger King nie wspomnę ani słowem, bo żaden Hiszpan tam nie je.

7. Poznaj i zastosuj w praktyce słówko “sobremesa”

No dobra to, co oznacza owe magiczne słówko sobremesa ? Ma ono 2 tłumaczenia; oba odnoszące się do jedzenia, przy czym ta druga definicja jest ważniejsza i do niej należy się zastosować, wypełniając tę listę!

  • Pierwsza definicja słowa sobremesa oznacza deser, podany po wyrafinowanych daniach głównych,
  • Druga z kolei, to określenie dla rozmowy przy stole, wieńczącej wspólny posiłek.

Dokładnie tak! Zjedliście wspólną kolację i zamówiliście deser, to czas na wspólną rozmowę! Opowiedzcie sobie o tym dniu, o tym jak każdy z was go widział, co było super, a co mogłoby być lepsze. Zróbcie plany na kolejny dzień i … cieszcie się tą chwilą, która powinna trwać i trwać, i trwać!

8. Pij lokalne wino

Jesteś w Hiszpanii, więc korzystaj z hiszpańskiej kuchni! Tutaj do kolacji pije się wino! Wino zresztą jest niesamowicie popularne w regionie od zarania dziejów. Rzymianie, dodając wino do wody, zabijali w ten sposób bakterie, które się tam mogły znajdować. Wino jest niesamowicie popularne! W Hiszpanii każdy z regionów ma swoje własne wino! Ale nie tylko region, czasem nawet niewielkie miasta posiadają swoje własne, niewystępujące nigdzie poza danym terenem, odmiany, które dostępne są tylko tu!

W Barcelonie koniecznie należy spróbować wina CAVA. Choć jest to wino z bąbelkami, wyrabiane metodą szampańską, to jest też symbolem i produktem regionalnym właśnie z Katalonii. Wino powinno obowiązkowo znaleźć się na liście. A jak zapytać, czy w lokalu mają wino? Zapiszcie sobie:

Tenéis vino de aquí

Pamiętajcie też, że Hiszpanie do kolacji piją właśnie wino, a nie popularną wśród turystów Sangrię!

9. Zjedz paelle… jak lokals

Paella, czyli danie, które jest wręcz symbolem Hiszpanii! Kuchnia hiszpańska jak już wiecie, jest jedną z najlepszych, jakie występują w Europie. Jednym z dań flagowych tej właśnie kuchni jest paella danie, które narodziło się za czasów panowania starożytnych Rzymian w Walencji. Obecnie podawane w praktycznie wszystkich miastach, ze szczególnym uwzględnieniem miast na wybrzeżu. Będąc w Hiszpanii, paelle musisz po prostu spróbować i choć jest kilka odmian (zobacz tutaj jakie – paella) to najważniejsze jest nie to, której tylko gdzie!

Przede wszystkim to, co BARDZO WAŻNE (jeśli nie najważniejsze), to nie wolno wręcz jeść paelli rozmrażanej. Część lokali oferuje paelle z firm sprzedającuch ją w postaci głęboko mrożonej. Po zamówieniu, lokal wstawia ją do mikrofalówki i tak przygotowane danie serwuje gościom. W moim odczuciu to goście powinni serwować ale lokal, i to ucieczką z takiego miejsca. Niestety, bardzo często tego typu wynalazki znajdują się w miejscach typowo turystycznych, gdzie nie liczy się jakość jedzenia, a ilość turystów, którą się obsłuży!

Paella powinna być przygotowywana na świeżo – czas jej przygotowania wcale nie jest bardzo długi i przy sprawnej kuchni nie zajmie więcej niż 20 minut! Najlepiej zjeść ją w którymś z lokali, specjalizujących się właśnie w przygotowywaniu paelli. Osobiście polecam któryś z tych lokali

  • Quinto quinta na Gran Via de les Corts Catalanes, 373–375.
  • 7 Portes na Paseo Isabel II, 14.
  • Can Solé na  San Carles, 4.

Równie ważne podczas jedzenia paelli jest jej czas; paellę jemy głównie na obiad. NIGDY nie zamawiajcie paelli na kolację!

10. Zobaczyć show flamenco i umrzeć

Flamenco, czyli taniec andaluzyjskich Cyganów, a obecnie jeden z podstawowych i najbardziej rozpoznawalnych elementów hiszpańskiej tradycji i kultury.. I choć taniec ten nie jest historycznie połączony z regionem Katalonii, to i w Barcelonie znajdziemy bardzo wiele miejsc, gdzie warto się wybrać, aby go zobaczyć! Najpopularniejsze z nich znajdują się w dzielnicy El Born, naprzeciwko muzeum Picasso, czy w teatrze Poliorama (będącym teatrem tańca) na La Rambla. Ten niesamowity i rytmiczny taniec to coś, bez czego wizyta w Hiszpanii nigdy nie będzie pełna!

Pokaz trwa ok. godzinę, a bilety na show możesz kupić tutaj – Bilety

11. Zjedz coś z lokalnej kuchni, co Cię przeraża

Wiesz już, że kuchnia katalońska jest naprawę niesamowita (zachwalam ją w każdym możliwym miejscu, bo jest naprawdę super!), ale jak każda kuchnia ma też produkty, które u innych nacji wywołują hmm… przynajmniej dziwne uczucie potu na karku 😉

Podobnie jak my jemy (zepsute według Hiszpanów) ogórki kiszone czy sfermentowaną kiszoną kapustę, tak Hiszpanie poczęstować nas mogą ślimakami, czy świńskimi smażonymi uszami. Brzmi zachęcająco? Będąc w Hiszpanii musisz zatem ich spróbować! Ja za pierwszym razem, gdy nie miałem pojęcia, co to za dziwne chipsy, którymi tak się zajadają Hiszpanie, kupiłem jedną paczkę podczas samochodowej wycieczki za miasto. Naprawdę lubię tutejszą kuchnię, a wszelkiego rodzaju owoce morza, ośmiornice czy inne żyjątka nie robią na mnie większego wrażenia. Ze świńskimi uszami było inaczej ??. Wrażenie było niesamowite i piorunujące, choć nie powiem wam czy były aż tak złe, czy aż tak dobre. Musicie sami spróbować i podzielić się w komentarzu waszym doświadczeniem z próbowania tych przysmaków!

12. Porozmawiaj z lokalsami w barze

Na sam koniec coś, co nie będzie sprawiać żadnego problemu, a ty poczujesz się jak w domu i już do końca zakochasz się w tym niesamowitym regionie Europy! Poznałeś już okolicę i hiszpańskie bary; znasz historie miasta i hiszpański luz. Czas, aby o tym wszystkim porozmawiać z lokalsami. No dobra, ale prawdopodobnie nie znasz hiszpańskiego (co prywatnie uważam za błąd, zwłaszcza jak spojrzy się na mapę języków używaną przez ludzi – ale o tym innym razem). Jak wobec tego porozmawiać z lokalsami? Nic trudnego!

Najlepszym sposobem będzie odwrócić się do któregokolwiek i wznieść swój kciuk w górę! Możesz do tego dodać “que tal” (ke tal) i uwierz mi, rozmowa sama się sklei!

Hiszpanie są niesamowicie otwarci i kompletnie nie będzie im przeszkadzało, że ni w ząb nie znasz hiszpańskiego, a ani nie mówią w twoim języku. Z chęcią, używając międzynarodowego języka migowego udzielą ci kilku rad i wskazówek. Sam jestem zaskoczony jak często i długo trwają takie rozmowy! Teraz czas na ciebie – spróbuj poznać nowych hiszpańskich kompanów!

 

Jeśli wybierasz się do Hiszpanii i masz w planie zwiedzanie Barcelony, to zrób to razem z nami! ? Zapraszamy na wspólne zwiedzanie miasta z Polskim Przewodnikiem

Zwiedzanie Barcelony z Polskim przewodnikiem 

Jeśli chcesz otrzymywać informacje o nowych artykułach wypełni poniższy formularz
[mailmunch-form id=”821416″]